poniedziałek, 30 lipca 2018

Ignorancja w edukacji

Otaczająca nas rzeczywistość, osobista sytuacja, kondycja psychofizyczna są konsekwencją zgodności naszego życia z naturalnymi prawami. To wynik stosowania zasad i uniwersalnych wartości. Panuje w nim harmonia, gdy żyjemy z nimi w zgodzie lub chaos, gdy je ignorujemy [Covey, 2006]. Tak długo, jak wiedza o tej prawdzie będzie ignorowana, tak rzeczy, których chcemy, na których nam zależy, które są dla nas ważne, nie będą mogły w pełni zaistnieć w naszym życiu.

Ignorancja jest jednym z największych problemów dzisiejszego świata. Nie niewiedza, ale właśnie ignorancja wiedzy i nasz do niej stosunek są groźne w edukacji. To brak odpowiedzialności za nasze życie i poddanie się powszechnemu cynizmowi, relatywizmowi i konformizmowi. Ignorancja, to dobrowolne i świadome odrzucanie prawdy z różnych powodów. Bo jest niewygodna, trudna i nie służy osobistym interesom. Jest lekceważona, bo wydaje się niepotrzebna lub nieistotna. Wielu po prostu boi się ośmieszenia i krytyki - wykluczenia z mainstreamu. Ignorancja to również świadoma niechęć do przewidywania skutków swoich decyzji i wyborów, która często przeradza się w arogancję wobec ludzi i faktów. Dziś bardziej niebezpieczna niż brak wiedzy, jest nieobecność krytycznego podejścia do „tsunami” informacji. Do tej pory nauka polegała na gromadzeniu i upowszechnianiu wiedzy. Dziś okazuje się, że możemy „produkować” niepewność i wątpliwości. [Targański, 2017]. Ignorancja to manipulowanie, dezinformowanie, unikanie, cenzurowanie.  To twardy sceptycyzm wobec naturalnych praw. Nasz stosunek do tej prawdy i uniwersalnych zasad zależy od naszej postawy i indywidualnego nastawienia. Albo jesteśmy otwarci na nie, albo zamknięci. To brak lub obecność arogancji i sceptycyzmu, przy jednoczesnym unikaniu drugiej skrajności  - naiwności, czy łatwowierności. Ignorancja w prosty sposób sprawia, że pojawiają się strach, zagubienie, kontrola, chaos, a w konsekwencji agresja, nienawiść, kłamstwo, niepewność, wątpliwość i brak zaufania.

Uczennice Szkoły Podstawowej nr 2 w Słupsku (z archiwum autora)

Czy dziś w naszych szkołach jesteśmy bardziej zanurzeni w niewiedzy, czy w ignorancji? To zasadnicza różnica. Mając wiedzę o sposobach funkcjonowania naszego mózgu, rozwijaniu indywidualnych talentów, znaczeniu relacji w tworzeniu przyjaznego środowiska uczenia się ucznia, roli nawyków skutecznego działania, ignorujemy to wszystko, szukając powodów usprawiedliwiających brak podejmowania działań, tłumacząc systemem, biurokracją, brakiem wpływu i możliwości. Ignorancja staje się tym samym czymś oczywistym, akceptowanym i zrozumiałym. Cóż z tego, że mówi się o kluczowych kompetencjach, widocznych zmianach, trendach, nawykach pokolenia dzisiejszych uczniów, kiedy tej wiedzy nie chcemy wykorzystać. Działając w poza kręgiem wpływu, obwiniamy, narzekamy, krytykujemy i szukamy wymówek.

Zastanawiające jest to, jak powszechnie podzielana przez wielu wiedza o kondycji edukacji jest ignorowana przez odpowiedzialne za nią osoby [Kwieciński, 2017]. Od lat mówi się o jej kryzysie, archaicznym modelu, wyczerpaniu jej dotychczasowego formatu, a jednak zmiany nie następują, a przynajmniej w takim tempie, które pozwoliłyby uwierzyć, że następuje rozwój ludzkiej świadomości, że szkoła wznosi się na wyższy poziom swojego rozwoju organizacyjnego [Laloux, 2015]. Wystarczy przysłuchać się nauczycielom podczas szkoleń i argumentom: my przecież to wiemy, tak działamy od dawna. Oczywiście, jest tak, że wielu nauczycieli rzeczywiście zmienia swoje otoczenie. Nie jest to jednak powszechne. Od wielu już lat powołujemy się na wystąpienia Kena Robinsona, na osiągnięcia neuronauki, opinię naukowców, znanych pedagogów, ekspertów edukacyjnych, praktyków, a jednak w szkołach wiedza ta jest powszechnie pomijana. Są oczywiście wysepki, innowacyjne projekty, oddolne inicjatywy, pojedyncze akcje, ale one nie zmienią naszej edukacji tak długo, jak długo powyższa wiedza będzie w swoisty sposób ignorowana. Potrzebujemy nie tylko rozwagi, ale przede wszystkim odwagi, aby prawda o naturalnych prawach i zasadach mogła stać się powszechnie akceptowana, ważna dla naszego społeczeństwa. Wypełnienie tych wymagań jest pilnym zadaniem.

Ignorancja jest obecna wśród uczniów, którzy lekceważą zasady skutecznego działania, bo wiedzą, że to oni są odpowiedzialni za własne uczenie i ostateczną decyzję, czy i w jaki sposób będą się uczyć. To ich indywidualny wybór. Lekceważenie tej wiedzy sprawia, że w naszych szkołach pojawiają się postawy oskarżające innych za wyniki i efekty własnej pracy, niewłaściwe relacje z kolegami i nauczycielami, agresję i czy nieskuteczną komunikację.

Ignorancja dotyczy też nauczycieli. Z jednej strony wiedzą, że ważnymi zadaniami są przygotowanie uczniów do uczenia się, rozwijanie niezbędnych w życiu cech charakteru, czy wreszcie wspieranie uczniów w rozwijaniu ich osobistego potencjału. Bagatelizują, choć sami doświadczają, jak trudno jest odnosić osobiste zwycięstwa bez proaktywności, poczucia własnej wartości, pozytywnego myślenia, czy spójności wewnętrznej. Ta wiedza jest w szkole powszechnie niedoceniana. Często tłumaczymy to brakiem czasu, przeładowanym programem nauczania, czy przekonaniem, że wychowanie jest domeną rodziny. A przecież równie ważnym zadaniem nauczyciela jest wspieranie rodziców w wychowaniu ich dzieci. Świadome zaprzeczenie tej wiedzy rodzi częste konflikty rodziców i nauczycieli.

Ignorancja objawia się też w decyzjach dyrektora szkoły. Mimo że wie o tym, jak niewielkie znaczenie ma dla jakości funkcjonowania szkoły rozbudowana dokumentacja, odsuwa tę prawdę. Ma świadomość, że raporty, sprawozdania, zestawienia to tylko narzędzie do budowania strategii funkcjonowania szkoły, a nie cel sam w sobie. Mimo to daje się wciągnąć w machinę biurokracji. Porządek w dokumentacji nie wystarczy. Ważne jest przekonanie, że szkoła to przede wszystkim miejsce wspierania uczniów w ich osobistym rozwoju. Temu ma służyć tworzenie planów, sieć działań i traktowanie szkoły, jako miejsca uczenia, jak się uczyć, pracy nad własnym rozwojem,  rozwijania osobistych talentów,  współpracy z innymi, komunikowania się i tworzenia prawdziwych relacji.

Wiedza o sposobie funkcjonowania dzisiejszego pokolenia uczniów ignorowana jest przez uczelnie, przygotowujące do pracy w szkole. Kolejne pokolenie studentów, zamierzających podjąć pracę jako nauczyciele, powiela archaiczne modele, koncentrując się bardziej na starej kulturze uczenia się opartej na zapamiętywaniu i odtwarzaniu, niż na poszukiwaniu informacji, przetwarzaniu ich i tworzeniu nowych idei, pomysłów - krytycznych, kreatywnych, ale też praktycznych rozwiązań.

Psychologia rozwojowa, osiągnięcia współczesnej dydaktyki, rozwój nauk społecznych, czy technologii, rola, znaczenie, ale też nowa funkcja w szkolnej dydaktyce są konsekwentnie ignorowane przez odpowiedzialnych za narodową edukację. Powszechny dostęp do informacji i globalne trendy rozwojowe są kompletnie pomijane. To nie brak wiedzy, ale właśnie jej ignorowanie są przyczyną kryzysu edukacji. Przecież o jej jakości nie świadczy ilość interaktywnych tablic, czy liczba pracowni komputerowych, ale przygotowanie uczniów do komunikowania się we współczesnym świecie, rozwijanie krytycznego myślenia, kreatywności i innowacyjności, czy wreszcie możliwości odpowiadania na wyzwania współczesnego świata i rozwiązywanie jego realnych problemów.

Ignorancja stała się przedmiotem badań agnotologii - nowej dziedziny nauki. W przeciwieństwie do epistemologii, która pyta, dlaczego to wiemy - docieka dlaczego tego nie wiemy, a raczej, dlaczego wiedząc, nic nie robimy, jesteśmy bierni i obojętni. Ignorancja dotyka wiele dziedzin naszego życia: zdrowia, ekonomii, gospodarki, polityki, rolnictwa, a wreszcie edukacji [Proctor, Schiebinger, 2006]. Jest w odróżnieniu do braku wiedzy, bardziej niebezpieczna i groźna. Wyłącza nasze krytyczne myślenie i sprawia, że ulegamy opinii innych i świadomie oddajemy im wpływ na nasze życie.
* * *
Jak to się dzieje, że naturalne prawa (rozumiem je jako nieodłączne z naturą i nie wytworzone przez człowieka), uniwersalne zasady i wartości, które dotyczą nas, naszych uczniów stają się w pewnym momencie ignorowane, "niewidzialne", niezauważalne - "znikają" i są zastępowane zwątpieniem i niepewnością. Prawa naturalne działają bez względu na to, czy w nie wierzymy, czy nie. To nie jest kwestia tego, co ludzie chcą lub nie chcą, aby było prawdą. Po prostu skutkują określonymi konsekwencjami, wywierają wpływ na zachowania, obowiązują bez względu na nasz do nich stosunek. Są niezmienne. Wszyscy im podlegamy. Za pomocą naukowej metodologii można je weryfikować i sprawdzić. Zebrać informacje, postawić hipotezę, przetestować, obserwować i dzielić się rezultatami, odpowiadając na pytanie: w jaki sposób niezmienne, istniejące i działające prawa funkcjonują w tym wszechświecie i czego w naszym życiu doświadczamy przestrzegając ich.


_________________________________________
Bibliografia:
Stephen R. Covey, 7 nawyków skutecznego działania, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań, 2006.
Zbigniew Kwieciński, Agnotologia pedagogiczna. Zarys problematyki. Trzy subiektywne opowieści, Studia Edukacyjne, 2017, 46.

Frederic Laloux, Pracować inaczej. Nowatorski model organizacji inspirowany kolejnym etapem rozwoju ludzkiej świadomości, przeł. M. Konieczniak, Warszawa: Studio Emka, 2015. Tomasz Targański, Żyjemy w wieku ignorancji. Portal Polityka.pl, 21.01.2017.
Robert N. Proctor, Londa Schiebinger, Agnotology: The Making and Unmaking of Ignorance, Stanford University Press, 2008.