Doświadczany w wielu obszarach kryzys edukacji, zbliża nas do momentu przekroczenia punktu krytycznego w rekonstruowaniu funkcjonującego od ponad stu lat modelu „bismarckowskiej” szkoły. To wynik rozwoju ludzkiej świadomości, hierarchii osobistych wartości, przekonań oraz wiedzy i inteligencji pedagogicznej w rozumieniu istoty edukacji w postindustrialnej rzeczywistości.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prof. Janusz Morbitzer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prof. Janusz Morbitzer. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 września 2018
Punkt zwrotny w edukacji
Etykiety:
Guy Claxtona,
Horst Siebert,
Iwona Majewska-Opiełka,
Ken Wilber,
Martha C. Nussbaum,
Marzanna Bogumiła Kielar,
prof. Andrzej Murzyn,
prof. Janusz Morbitzer,
prof. Marek Jakubowski,
Ulrich Beck
czwartek, 31 sierpnia 2017
Postawić na C-U-D
W przededniu 26. Sympozjum Człowiek-Media-Edukacja, zamieszczam rozmowę z jego pomysłodawcą i organizatorem. Prof. Janusz Morbitzer mówi o dehumanizacji dzisiejszej szkoły, jej hipokryzji, o deficycie odpowiedzialności, wpływie Internetu oraz roli edukacji medialnej w rozwoju uczniów. Wskazuje potrzebę troski o równowagę między sferą fizyczną, intelektualną i duchową ucznia. To holistyczne podejście do rozwoju jest nadal ważnym i pilnym wyzwaniem.
piątek, 31 października 2014
O niewykorzystanej sile naukowego autorytety w polskiej szkole
Profesor Janusz Morbitzer posiada wyjątkową umiejętność skupiania w jednym miejscu i celu przedstawicieli różnych środowisk zainteresowanych edukacją. Organizowane przez niego od wielu lat w Krakowie sympozja Człowiek - Media - Edukacja są spotkaniem świata nauki i praktyki. Każdemu wydarzeniu towarzyszy publikacja naukowa, dostępna również w sieci. Jej wartość trudno przecenić, a lektura artykułów polskich naukowców jest dla mnie niezwykle inspirująca.
wtorek, 11 marca 2014
Charakter podstawą skutecznej komunikacji
Jak często słyszymy od innych nauczycieli, czy swoich dyrektorów, że nas szanują, cenią, podziwiają lub po prostu lubią? Jak często my mówimy to swoim uczniom? Jeżeli tego nie robimy i nie słyszymy, to nie powinno nas dziwić, że nie ma w naszych szkołach odpowiedniej atmosfery współpracy, zrozumienia, dialogu i pełnego zaangażowania. Potrzeba przynależności i uznania jest w każdym z nas. Bez tego nie możemy z pasją podejmować się codziennych wyzwań. Bez spełnienia podstawowych potrzeb, nie możemy mówić o stworzeniu bezpieczeństwa, przyjaźni, czy też przestrzeni do współpracy. Zapewnienie ich naszym uczniom jest kluczem do budowania w szkole środowiska uczenia się i pracy nad własnym rozwojem. W szkole zrozumienie to kończy się najczęściej na zamieszczeniu oczekiwań w gazetkach na szkolnych korytarzach. Tam czytamy o obowiązujących zasadach dobrego zachowania, formach grzecznościowych. Od czasu do czasu zdarza się, że organizujemy „dzień dobrego słowa”. Uznanie w postaci świadectwa „z paskiem” dotyczy tylko nielicznych. Ale to nie wystarczy. Komunikacja jest elementem kultury w każdej organizacji, w tym również szkoły. To ona jest podstawowym narzędziem oddziaływań wychowawczych. Bez uwzględnienia w komunikacji naszych wzajemnych potrzeb nie będzie ona skuteczna. Zrozumienie znaczenia ich, jak również jasne ich wyrażanie jest sposobem na budowanie i rozwijanie prawidłowych postaw i zachowań.
sobota, 22 lutego 2014
Najpierw rzeczy najważniejsze, czyli rzecz o wychowaniu
Kilka lat temu dr Marzena Żylińska odważnie i wprost nawoływała do „przewrotu kopernikańskiego” w edukacji. Chciała zatrzymać nauczycieli i ruszyć uczniów. Ten oddolny ruch zmiany modelu szkoły zaowocował między innymi pomysłem realizowanym przez Centrum Nauki Kopernik we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Powstał projekt mający na celu upowszechnienie aktywnych metod pracy nauczyciela z uczniem. Autorzy chcą, aby polskie szkoły stały się miejscem, w których pobudza się ciekawość ucznia i angażuje się go do samodzielnego poznawania świata oraz dba o wykorzystanie drzemiącego w nim potencjału. Wszytko po to, aby stworzyć w szkole przyjazne środowisko dla pracy mózgu. Od ogłoszenia swoistego apelu: wymyślmy szkołę na nowo, wzrosła na pewno świadomość archaiczności szkoły. Wielu znalazło potwierdzenie konieczności zmian. Jest więc nadzieja na powszechne zrozumienie, że dzięki badaniom nad mózgiem dzisiejsza szkoła nie służy zdolnościom uczenia się oraz pracy uczniów i nauczycieli. Zbliża się moment, gdy przekroczymy punkt krytyczny w rekonstruowaniu funkcjonującego od ponad stu lat modelu bismarkowskiej szkoły i zastąpimy szkołą nowej generacji, o której pisze prof. Mariusz Zawodniak. Żeby mówić o przygotowaniu do rozwijania innowacyjnej przestrzeni edukacyjnej w ponowoczesnym społeczeństwie, należy uwzględnić trzy ważne elementy:
- stworzyć wizję szkoły, a w niej miejsce na budowanie postaw opartych na cechach charakteru,
- znaleźć funkcję dla nowych technologii,
- zaprojektować przestrzeń dla nowych propozycji dydaktycznych.
Etykiety:
dr Marzena Żylińska,
Guy Claxton,
Horst Siebert,
Iwona Majewska-Opiełka,
Martin Seligman,
Marzanna Kielar,
Philip Zimbardo,
prof. Andrzej Murzyn,
prof. Janusz Morbitzer,
prof. Mariusz Zawodniak,
Ulrich Beck
sobota, 31 grudnia 2011
Moje autorytety
Nie rozstaję się prawie z komputerem, a ostatnio z iPadem. Mam dostęp do internetu w podróży, w pracy i w domu. Mobilny internet ułatwia mi kontakt i pomaga w szybkim pozyskiwaniu niezbędnych informacji. Szukam i wybieram te hotele, kawiarnie i miejsca pracy, w których jest dostęp do sieci WiFi. Znajduję ich w Polsce coraz więcej. Do bezprzewodowego dostępu do internetu przyzwyczaili się uczniowie w naszej szkole. Korzystają z niego zarówno w czasie zajęć, jak i podczas przerw. Zmusza ich do tego sytuacja. Plan zajęć dostępny jest tylko w wersji on-line. Dzienniki lekcyjne są jedynie w wersji cyfrowej. Większość wykorzystywanych w szkole pomocy to interaktywne, multimedialne materiały dostępne na żądanie i w zasięgu jednego kliknięcia. Zmienia się szkoła, zmienia styl pracy i życia. Dla tej nowej rzeczywistości tworzymy nowe modele dydaktyki i wykorzystujemy najnowszą wiedzę dotyczącą uczenia się i pracy mózgu.
Codziennie szukam autorytetów, ekspertów i liderów, którzy mogą pomóc w mojej pracy dydaktycznej. Chcę uczyć się od najlepszych. Pomaga mi w tym codzienna lektura stron internetowych, portali i blogów. Najczęściej zaczynam dzień od bloga Iwony Majewskiej - Opiełki. Tam znajduję inspirację, motywację i siłę do podejmowania kolejnych nowych wyzwań. Pozytywnej energii, wiedzy ze świata literatury, kultury i niebanalnego stylu życia dostarcza mi blog Remigiusza Grzeli. Niezwykle ważną w poszukiwaniu nowoczesnych rozwiązań dydaktycznych i zastosowania technologii cyfrowej w szkole i życiu jest strona Lechosława Hojnackiego. Jego pogląd na temat funkcjonowania systemu edukacji i pokolenia dzisiejszych uczniów jest dla mnie szczególnie cenny i bardzo potrzebny. Natomiast od Wiesława Mariańskiego otrzymuję impuls do spojrzenia na sprawy edukacji z innej perspektywy. Autor rodzicielskiego bloga pozwala dostrzeć zupełnie nową perspektywę w myśleniu o szkole. Merytoryczny i potrzebny w mojej zawodowej pracy jest autorski blog dr Marzeny Żylińskiej, która dla mnie jest jednym z najważniejszych ekspertów w dziedzinie neurodydaktyki. I wreszcie ważnym wydarzeniem edukacyjnym jest pojawienie się w grudniu br. strony prof. Mariusza Zawodniaka - promotora Szkoły Nowej Generacji i autora ważnych tekstów w miesięczniku Edukacja i Dialog. Wszystkie te osoby to autorytey w swoich dziedzinach, które nie zdają sobie sprawy, że swoją ekspercką wiedzą, kulturą i rzetelnym podejściem do zagadnień edukacji wspierają moje działania w poszukiwaniu lepszej szkoły, nowoczesnej dydaktyki i skutecznych koncepcji wychowawczych.
Na koniec muszę wspomnieć o najważniejszej dla promocji nowoczesnej edukacji stronie tworzonej przez Marcina Polaka. Jego Portal Nowoczesnej Edukacji Edunews umożliwia kontakt z autorytetami z całego świata. To właśnie tam mam dostęp do najważniejszcyh raportów, diagnoz, analiz i wyników badań dotyczących edukacji. Tam mogę czytać teksty m.in. prof. Janusza Morbitzera i prof. Macieja Sysły. Edunews.pl to najważniejszy i najbardziej opiniotwórczy portal edukacyjny w Polsce. Trudno wyobrazić mi sobie pracę bez informacji, poglądów i wiedzy udostępnianych na stronach tego portalu.
Koniec roku to znakomita okazja, aby podziękować wszystkim autorom stron, portali i blogów za wsparcie, inspirację i prawdziwą wartościową wiedzę. Dziękuję za pomoc w moim osobistym i zawodowym rozwoju. Życzę wszystkim wytrwałości i konsekwencji w pracy na rzecz polskiej szkoły.
Ważne dla mnie linki ważnych dla mnie osób:
Iwona Majewska - Opiełka
Remigiusz Grzela
Lechosław Hojnacki
Wiesław Mariański
dr Marzena Żylińska
prof. Mariusz Zawodniak
Portal o Nowoczesnej Edukacji EDUNEWS
Witold Kołodziejczyk | Utwórz swoją wizytówkę
Codziennie szukam autorytetów, ekspertów i liderów, którzy mogą pomóc w mojej pracy dydaktycznej. Chcę uczyć się od najlepszych. Pomaga mi w tym codzienna lektura stron internetowych, portali i blogów. Najczęściej zaczynam dzień od bloga Iwony Majewskiej - Opiełki. Tam znajduję inspirację, motywację i siłę do podejmowania kolejnych nowych wyzwań. Pozytywnej energii, wiedzy ze świata literatury, kultury i niebanalnego stylu życia dostarcza mi blog Remigiusza Grzeli. Niezwykle ważną w poszukiwaniu nowoczesnych rozwiązań dydaktycznych i zastosowania technologii cyfrowej w szkole i życiu jest strona Lechosława Hojnackiego. Jego pogląd na temat funkcjonowania systemu edukacji i pokolenia dzisiejszych uczniów jest dla mnie szczególnie cenny i bardzo potrzebny. Natomiast od Wiesława Mariańskiego otrzymuję impuls do spojrzenia na sprawy edukacji z innej perspektywy. Autor rodzicielskiego bloga pozwala dostrzeć zupełnie nową perspektywę w myśleniu o szkole. Merytoryczny i potrzebny w mojej zawodowej pracy jest autorski blog dr Marzeny Żylińskiej, która dla mnie jest jednym z najważniejszych ekspertów w dziedzinie neurodydaktyki. I wreszcie ważnym wydarzeniem edukacyjnym jest pojawienie się w grudniu br. strony prof. Mariusza Zawodniaka - promotora Szkoły Nowej Generacji i autora ważnych tekstów w miesięczniku Edukacja i Dialog. Wszystkie te osoby to autorytey w swoich dziedzinach, które nie zdają sobie sprawy, że swoją ekspercką wiedzą, kulturą i rzetelnym podejściem do zagadnień edukacji wspierają moje działania w poszukiwaniu lepszej szkoły, nowoczesnej dydaktyki i skutecznych koncepcji wychowawczych.
Na koniec muszę wspomnieć o najważniejszej dla promocji nowoczesnej edukacji stronie tworzonej przez Marcina Polaka. Jego Portal Nowoczesnej Edukacji Edunews umożliwia kontakt z autorytetami z całego świata. To właśnie tam mam dostęp do najważniejszcyh raportów, diagnoz, analiz i wyników badań dotyczących edukacji. Tam mogę czytać teksty m.in. prof. Janusza Morbitzera i prof. Macieja Sysły. Edunews.pl to najważniejszy i najbardziej opiniotwórczy portal edukacyjny w Polsce. Trudno wyobrazić mi sobie pracę bez informacji, poglądów i wiedzy udostępnianych na stronach tego portalu.
Koniec roku to znakomita okazja, aby podziękować wszystkim autorom stron, portali i blogów za wsparcie, inspirację i prawdziwą wartościową wiedzę. Dziękuję za pomoc w moim osobistym i zawodowym rozwoju. Życzę wszystkim wytrwałości i konsekwencji w pracy na rzecz polskiej szkoły.
Ważne dla mnie linki ważnych dla mnie osób:
Iwona Majewska - Opiełka
Remigiusz Grzela
Lechosław Hojnacki
Wiesław Mariański
dr Marzena Żylińska
prof. Mariusz Zawodniak
Portal o Nowoczesnej Edukacji EDUNEWS
Witold Kołodziejczyk | Utwórz swoją wizytówkę
Etykiety:
dr Marzena Żylińska,
Iwona Majewska Opiełka,
Lechosław Hojnacki,
Marcin Polak,
prof. Janusz Morbitzer,
prof. Maciej Sysło,
prof. Mariusz Zawodniak.,
Wiesław Mariański
poniedziałek, 27 września 2010
Era mądrości
Człowiek - Media - Edukacja. To temat 20. Jubileuszowego Sympozjum Naukowego na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, którego pomysłodawcą i organizatorem od 20 lat jest prof. Janusz Morbitzer. To było spotkanie polskich autorytetów w dziedzinie pedagogiki i mediów. Miałem zaszczyt uczestniczyć w nim w miniony weekend i zaprezentować miesięcznik "Edukacja i Dialog" oraz koncepcję Collegium Futurum. Gospodarz stworzył wyjątkową atmosferę, która sprawia, że w dwudniowych sympozjach biorą udział wybitni przedstawiciele i znawcy problematyki humanistycznego podejścia do edukacji i wykorzystania technologii informacyjno-komunikacyjnej w pracy dydaktycznej. Prof. Morbitzer cieszy się ogromnym szacunkiem środowiska akademickiego. To przykład człowieka, który z jednej strony dostrzega rolę technologii w edukacji XXI wieku, z drugiej jest strażnikiem jej humanistycznego wymiaru. Z żalem przyjęto informację, że Profesor przekazuje organizację sympozjum młodszemu pokoleniu.
Ogromną wartością sympozjum jest publikacja naukowa, która zawiera kilkadziesiąt znakomitych referatów. Już w pierwszym dniu miałem okazję wspólnie z profesorami: Januszem Morbitzerem i Maciejem Sysło poprowadzić dyskusję zatytułowaną: Internet – globalny nauczyciel? Wcześniej jednak zaprezentowałem koncepcję pracy Collegium Futurum. Jej zakres wykroczył daleko poza ściśle określony temat. W moim wystąpieniu skupiłem się głównie na wychowaniu pokolenia, które uczęszcza dziś do szkoły i roli nowoczesnego modelu kształcenia i formacji pokolenia Y. Poszukiwałem odpowiedzi na pytanie, jaka będzie w tym kontekście nasza przyszłość, jak będzie wyglądała nasza starość, czy będziemy czuli się wówczas bezpiecznie? Jak będzie się traktowało ludzi nieaktywnych już zawodowo? Co jest szansą dla spokojnej przyszłości nas samych i świata? Kto nas zastąpi, jacy to będą ludzie? Od ich wychowania i wykształcenia będzie zależała przyszłość naszego kraju. Będą nim rządzić ludzie, którym dziś my przekazujemy określone systemy wartości, u których kształcimy charakter, postawę i zachowania. Czy przygotowujemy i wychowujemy pokolenie dzisiejszych uczniów w najlepszy możliwy sposób? Jak będą nas traktowali?
Szkoła powinna skoncentrować się na kształceniu takich cech jak odpowiedzialność i solidarność. To właśnie w szkole powinny być kształcone postawy oparte na charakterze. W przeciwieństwie do osobowości rozumianej jako szybkie i łatwe sposoby wywoływania wrażenia i manipulowania innymi, to właśnie charakter daje prawdziwą szansę na zrównoważony rozwój naszej cywilizacji. W szkole skuteczność każdego z uczniów powinna być w pełni uświadomionym działaniem, zarówno nauczycieli jak i uczniów. Wszyscy powinni być świadomi, że poprzez codzienne wybory podejmujemy decyzje o sobie, swoim losie i swojej przyszłości. Dzięki temu będzie się nam żyło bezpieczniej i mądrzej już dziś.
Główna bohaterka filmu „Olbrzym” powiada: dzieci możemy jedynie wychować, ale przeżyć za nich życia nie możemy. Czy szkoła, która koncentruje się wyłącznie na przedmiotach akademickich, która organizację pracy oparła na archaicznym już modelu, jest w stanie skoncentrować się na wychowaniu odpowiedzialnych, samodzielnych, świadomych, odważnych i kreatywnych ludzi? Ponieważ nie ma ani wizji narodowej edukacji, ani celów szczegółowych, boję się, że zatraciliśmy się we wszechobecnych rankingach, testach, egzaminach i kontrolach. Zapominamy, jaka powinna być dziś funkcja szkoły. Ostatnio w liście do dyrektorów minister Hall namawia, aby do egzaminów sprawdzających przystępowali już trzecioklasiści. Nauczyciele już zaczynają koncentrować się na przygotowywaniu uczniów do testów. Zastanawiają się, co będzie na egzaminie, z czego zrezygnować? Czy to powinno być najważniejszą troską każdej szkoły, każdego nauczyciela? Szkoła na miarę wyzwań dzisiejszych czasów to taka, która kształci m.in. kompetencje społeczne, która buduje kapitał społeczny i w nim upatruje szansę na rozwój jednostki i modernizację kraju. Ważna jest więc umiejętność rozmowy, dialogu, prawdziwej dyskusji i pokojowego rozwiązywania problemów. Istotną kompetencją jest więc współpraca i rozwój postaw prospołecznych. To przede wszystkim kształcenie nawyku proaktywności, działania w kręgu własnego wpływu, empatii, działania w myśl zasady wygrana – wygrana i właściwego zarządzania sobą w czasie, jest kluczem do indywidualnego sukcesu. Czy to wystarczy, aby przygotować uczniów do życia w przyszłym, dorosłym już życiu? Nastała era mądrości. A mądrość to wiedza z osądem moralnym. Ten moralny i etyczny osądu powinniśmy wykształcić u uczniów. To wyzwanie dla współczesnej szkoły. Wyzwanie realizowane również w naszym interesie, aby w przyszłości żyło nam się bezpieczniej. Chciałbym kraju dobrze zorganizowanego, zarządzanego i kierowanego przez wybitnych ludzi. Dziś chodzą oni do naszych szkół. Czy pamiętamy o tym, kiedy wchodzimy codziennie do klasy? To pytanie towarzyszyło wszystkim prelegentom i prezentacjom podczas sympozjum.
Wyjechałem z Krakowa z przekonaniem, że dopóki profesor Morbitzer będzie patronował i firmował swoim nazwiskiem kolejne edycje sympozjum, to troska o człowieka i jego harmonijny rozwój będzie priorytetem w rozważaniach o współczesnej edukacji. O technologię nie musimy się troszczyć. Ma bowiem ona swojego bogatego promotora. Jest nim biznes, który zabiega o rozwój i sprzedaż nowoczesnych rozwiązań. Profesor Morbitzer wraz z kilkudziesięcioma profesorami skupionymi wokół sympozjum stał się promotorem rozwoju ucznia i dba nie tylko o jego intelektualną i fizyczną sferę, ale troszczy się również o duchową i emocjonalną. Takie przesłanie towarzyszyło wszystkim wystąpieniom podczas jubileuszowego sympozjum.
Ogromną wartością sympozjum jest publikacja naukowa, która zawiera kilkadziesiąt znakomitych referatów. Już w pierwszym dniu miałem okazję wspólnie z profesorami: Januszem Morbitzerem i Maciejem Sysło poprowadzić dyskusję zatytułowaną: Internet – globalny nauczyciel? Wcześniej jednak zaprezentowałem koncepcję pracy Collegium Futurum. Jej zakres wykroczył daleko poza ściśle określony temat. W moim wystąpieniu skupiłem się głównie na wychowaniu pokolenia, które uczęszcza dziś do szkoły i roli nowoczesnego modelu kształcenia i formacji pokolenia Y. Poszukiwałem odpowiedzi na pytanie, jaka będzie w tym kontekście nasza przyszłość, jak będzie wyglądała nasza starość, czy będziemy czuli się wówczas bezpiecznie? Jak będzie się traktowało ludzi nieaktywnych już zawodowo? Co jest szansą dla spokojnej przyszłości nas samych i świata? Kto nas zastąpi, jacy to będą ludzie? Od ich wychowania i wykształcenia będzie zależała przyszłość naszego kraju. Będą nim rządzić ludzie, którym dziś my przekazujemy określone systemy wartości, u których kształcimy charakter, postawę i zachowania. Czy przygotowujemy i wychowujemy pokolenie dzisiejszych uczniów w najlepszy możliwy sposób? Jak będą nas traktowali?
Szkoła powinna skoncentrować się na kształceniu takich cech jak odpowiedzialność i solidarność. To właśnie w szkole powinny być kształcone postawy oparte na charakterze. W przeciwieństwie do osobowości rozumianej jako szybkie i łatwe sposoby wywoływania wrażenia i manipulowania innymi, to właśnie charakter daje prawdziwą szansę na zrównoważony rozwój naszej cywilizacji. W szkole skuteczność każdego z uczniów powinna być w pełni uświadomionym działaniem, zarówno nauczycieli jak i uczniów. Wszyscy powinni być świadomi, że poprzez codzienne wybory podejmujemy decyzje o sobie, swoim losie i swojej przyszłości. Dzięki temu będzie się nam żyło bezpieczniej i mądrzej już dziś.
Główna bohaterka filmu „Olbrzym” powiada: dzieci możemy jedynie wychować, ale przeżyć za nich życia nie możemy. Czy szkoła, która koncentruje się wyłącznie na przedmiotach akademickich, która organizację pracy oparła na archaicznym już modelu, jest w stanie skoncentrować się na wychowaniu odpowiedzialnych, samodzielnych, świadomych, odważnych i kreatywnych ludzi? Ponieważ nie ma ani wizji narodowej edukacji, ani celów szczegółowych, boję się, że zatraciliśmy się we wszechobecnych rankingach, testach, egzaminach i kontrolach. Zapominamy, jaka powinna być dziś funkcja szkoły. Ostatnio w liście do dyrektorów minister Hall namawia, aby do egzaminów sprawdzających przystępowali już trzecioklasiści. Nauczyciele już zaczynają koncentrować się na przygotowywaniu uczniów do testów. Zastanawiają się, co będzie na egzaminie, z czego zrezygnować? Czy to powinno być najważniejszą troską każdej szkoły, każdego nauczyciela? Szkoła na miarę wyzwań dzisiejszych czasów to taka, która kształci m.in. kompetencje społeczne, która buduje kapitał społeczny i w nim upatruje szansę na rozwój jednostki i modernizację kraju. Ważna jest więc umiejętność rozmowy, dialogu, prawdziwej dyskusji i pokojowego rozwiązywania problemów. Istotną kompetencją jest więc współpraca i rozwój postaw prospołecznych. To przede wszystkim kształcenie nawyku proaktywności, działania w kręgu własnego wpływu, empatii, działania w myśl zasady wygrana – wygrana i właściwego zarządzania sobą w czasie, jest kluczem do indywidualnego sukcesu. Czy to wystarczy, aby przygotować uczniów do życia w przyszłym, dorosłym już życiu? Nastała era mądrości. A mądrość to wiedza z osądem moralnym. Ten moralny i etyczny osądu powinniśmy wykształcić u uczniów. To wyzwanie dla współczesnej szkoły. Wyzwanie realizowane również w naszym interesie, aby w przyszłości żyło nam się bezpieczniej. Chciałbym kraju dobrze zorganizowanego, zarządzanego i kierowanego przez wybitnych ludzi. Dziś chodzą oni do naszych szkół. Czy pamiętamy o tym, kiedy wchodzimy codziennie do klasy? To pytanie towarzyszyło wszystkim prelegentom i prezentacjom podczas sympozjum.
Wyjechałem z Krakowa z przekonaniem, że dopóki profesor Morbitzer będzie patronował i firmował swoim nazwiskiem kolejne edycje sympozjum, to troska o człowieka i jego harmonijny rozwój będzie priorytetem w rozważaniach o współczesnej edukacji. O technologię nie musimy się troszczyć. Ma bowiem ona swojego bogatego promotora. Jest nim biznes, który zabiega o rozwój i sprzedaż nowoczesnych rozwiązań. Profesor Morbitzer wraz z kilkudziesięcioma profesorami skupionymi wokół sympozjum stał się promotorem rozwoju ucznia i dba nie tylko o jego intelektualną i fizyczną sferę, ale troszczy się również o duchową i emocjonalną. Takie przesłanie towarzyszyło wszystkim wystąpieniom podczas jubileuszowego sympozjum.
wtorek, 24 sierpnia 2010
Dobry nauczyciel
Jak to się dzieje, że ktoś jest dobrym, a ktoś złym nauczycielem? I jak sprawić, aby wielu z nich stało się dobrymi? Odpowiedzi na te pytania szukano w połowie ubiegłego wieku. Ogromne badania przeprowadzone w USA pozwoliły wyłonić sześć cech wyróżniających dobrego nauczyciela:
- umie nauczyć, podaje przykłady, mówi w sposób zrozumiały, dobrze tłumaczy,
- jest pogodny, cierpliwy, otwarty,
- jest przyjacielski, nie stoi na uboczu,
- interesuje się uczniami, jest uważny na ich potrzeby,
- jest bezstronny, nie ma swoich „pupilków”,
- jest sprawiedliwy przy stawianiu ocen.
Trudne? Wielu z nas miało takich nauczyciel. Dlaczego ich pamiętamy? Jak wpłynęli na naszą postawę? W Polsce jest ich ok. 600 tys., ilu z nich prezentuje powyższe cechy? Czy te sześć wystarczy w dzisiejszej szkole?
Cechami dobrego nauczyciela charakteryzuje się wiele programów e-learningowych, platform edukacyjnych, kursów on-line. Tworząc środowisko uczenia się autorzy i realizatorzy szkoleń e-learningowych dążą do zapewnienia swoim produktom idealnego nauczyciela. Stąd coraz częściej słyszy się, że komputer to maszyna jak najbardziej przyjazna, otwarta i sprawiedliwa. Wirtualny nauczyciel potrafi rozpoznać modalności, submodalności, metaprogramy oraz strategie uczenia się i zapamiętywania. Podaje przykłady, mówi w sposób zrozumiały, dobrze tłumaczy, jest pogodny, często dowcipny, cierpliwy, otwarty, nie ma humorów, jest przyjacielski, angażuje uczniów, nie stoi na uboczu, interesuje się uczniami, jest uważny na ich potrzeby. Taki jest właśnie nauczyciel – wirtualny nauczyciel. Z pewnością jest też jest bezstronny, nie ma swoich „pupilków” i sprawiedliwy przy stawianiu ocen.
Uczniowie coraz częściej mają wybór pomiędzy nauczycielem uczącym go w szkole a tym w sieci. Dziś kurs e-learningowy to dodatek do regularnych i obowiązkowych zajęć, ale systematycznie zwiększa się w uczeniu udział sieci i technologii mobilnej.
Czy w przyszłości będzie potrzebny jeszcze nauczyciel? Tak, ale będzie pełnić zupełnie inną rolę? Jeżeli tak się stanie, to wówczas odpowiedź na pytanie prof. Janusza Morbitzera: czy cyfrowi imigranci mogą efektywnie nauczać cyfrowych tubylców, brzmi: tak! Jaka to rola? Prof. Mariusz Zawodniak w swoich pracach opisuje zadania nauczyciela XXI wieku. Obok nowych zawodów pojawiających się w biznesie, rodzi się nowy zawód w edukacji i szkolnej rzeczywistości. Na naszych oczach następuje powoli redefinicja roli nauczyciela, którego kompetencje będą różnić się od tych, które posiada dzisiaj. Nowy profil kompetencji stanie się niezbędny w sytuacji, w której tradycyjny nauczyciel konkuruje z wirtualnym.
- umie nauczyć, podaje przykłady, mówi w sposób zrozumiały, dobrze tłumaczy,
- jest pogodny, cierpliwy, otwarty,
- jest przyjacielski, nie stoi na uboczu,
- interesuje się uczniami, jest uważny na ich potrzeby,
- jest bezstronny, nie ma swoich „pupilków”,
- jest sprawiedliwy przy stawianiu ocen.
Trudne? Wielu z nas miało takich nauczyciel. Dlaczego ich pamiętamy? Jak wpłynęli na naszą postawę? W Polsce jest ich ok. 600 tys., ilu z nich prezentuje powyższe cechy? Czy te sześć wystarczy w dzisiejszej szkole?
Cechami dobrego nauczyciela charakteryzuje się wiele programów e-learningowych, platform edukacyjnych, kursów on-line. Tworząc środowisko uczenia się autorzy i realizatorzy szkoleń e-learningowych dążą do zapewnienia swoim produktom idealnego nauczyciela. Stąd coraz częściej słyszy się, że komputer to maszyna jak najbardziej przyjazna, otwarta i sprawiedliwa. Wirtualny nauczyciel potrafi rozpoznać modalności, submodalności, metaprogramy oraz strategie uczenia się i zapamiętywania. Podaje przykłady, mówi w sposób zrozumiały, dobrze tłumaczy, jest pogodny, często dowcipny, cierpliwy, otwarty, nie ma humorów, jest przyjacielski, angażuje uczniów, nie stoi na uboczu, interesuje się uczniami, jest uważny na ich potrzeby. Taki jest właśnie nauczyciel – wirtualny nauczyciel. Z pewnością jest też jest bezstronny, nie ma swoich „pupilków” i sprawiedliwy przy stawianiu ocen.
Uczniowie coraz częściej mają wybór pomiędzy nauczycielem uczącym go w szkole a tym w sieci. Dziś kurs e-learningowy to dodatek do regularnych i obowiązkowych zajęć, ale systematycznie zwiększa się w uczeniu udział sieci i technologii mobilnej.
Czy w przyszłości będzie potrzebny jeszcze nauczyciel? Tak, ale będzie pełnić zupełnie inną rolę? Jeżeli tak się stanie, to wówczas odpowiedź na pytanie prof. Janusza Morbitzera: czy cyfrowi imigranci mogą efektywnie nauczać cyfrowych tubylców, brzmi: tak! Jaka to rola? Prof. Mariusz Zawodniak w swoich pracach opisuje zadania nauczyciela XXI wieku. Obok nowych zawodów pojawiających się w biznesie, rodzi się nowy zawód w edukacji i szkolnej rzeczywistości. Na naszych oczach następuje powoli redefinicja roli nauczyciela, którego kompetencje będą różnić się od tych, które posiada dzisiaj. Nowy profil kompetencji stanie się niezbędny w sytuacji, w której tradycyjny nauczyciel konkuruje z wirtualnym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)