piątek, 29 sierpnia 2008
Megatrendy, które zmieniają naszą edukację
Ponad 10 lat temu zainspirowany lekturą książki Johna Naisbitta „Megatrendy: Dziesięć nowym kierunków zmieniających nasze życie”, zastanawiałem się wraz z dyrektorami, jak głęboko opisane zjawiska wpłyną na edukację. Które z prezentowanych trendów będą miały największy wpływ na zmiany w szkole. Autor zastosował w swojej pracy ciekawą metodologię. Analizował artykuły prasowe w Stanach i na podstawie pojawiania się tematów i długości obecności ich na łamach dzienników formułować tezy do swojej książki.
wtorek, 26 sierpnia 2008
Spodziewaj się zmian i ciesz się nimi!
Trzeba wiedzieć, gdy się kończy jakiś etap w życiu. Gdy chcemy w nim trwać dłużej, niż jest to konieczne, tracimy radość tego, co jest przed nami – twierdzi Paulo Coelho.
Czy w naszym życiu zawodowym i prywatnym zastanawiamy się nad miejscem, w którym jesteśmy? Czy dostrzegamy fakt, że nie mamy już szansy robienia nowych ekscytujących projektów, uczenia się czegoś nowego i tym samym maleją nasze szanse na dalszy rozwój? Czy można zgodzić się z opinią, że większość pracowników ma o wiele większe zdolności, potencjał twórczy, talent, inicjatywę i możliwości niż te, których wykorzystanie umożliwia im wykonywana praca? Na jednym z seminariów dla polskiej kadry zarządzającej Marshall Goldsmith w odpowiedzi na to pytanie zobaczył podniesione niemal przez wszystkich ręce. Dlaczego nie wykorzystujemy naszych zasobów? Kto nam w tym przeszkadza? A może my sami pozwalamy, aby tak się działo? Przeprowadźmy następujący eksperyment myślowy i spróbujmy wyobrazić siebie w obecnym miejscu pracy, z tym samym zakresem obowiązków, z jego kierownictwem i współpracownikami za rok, 5, 10 i 15 lat. Jak się czujemy, jakie towarzyszą nam emocje? Jak postrzegamy siebie w nadchodzącym czasie? Jeżeli jest nam dobrze, widzimy siebie zadowolonych, to znaczy, że miejsce, w którym jesteśmy sprzyja naszemu rozwojowi. Jeżeli jednak odczuwamy coś zupełnie przeciwnego, to należy zadać sobie pytanie, czy warto trwać w obecnym miejscu pracy, czy nie zabieramy sobie szansy na radość, dalszy rozwój i wolność. Nikt nas się nie uczył, jak przekraczać granice komfortu i bezpieczeństwa. Nie uczy się tego w szkole również dziś. Colin Sisson twierdzi, że lęk przed sukcesem i lęk przed porażką łączą się ze sobą i powstrzymują nas przed zmianą, ponieważ, gdybyśmy nagle doświadczyli zmiany okoliczności, zmusiłoby nas to do zmiany wewnętrznej. A każda zmiana niesie ze sobą ryzyko bólu i utraty przyjemności. Potrzebujemy odwagi i jednocześnie rozwagi, aby nie trwać dłużej, niż jest to konieczne w starych wzorcach zachowań, by nie stracić radości tego, co jest przed nami. Bez względu na to, co uświadamiamy sobie dzięki takim ćwiczeniom, przyświeca nam potrzeba odnalezienia własnej drogi w labiryncie życia i odniesienia sukcesu w czasach ciągłych przemian.
Proponuję z poziomu osobistego przejść na poziom organizacji. Szkoła dla wielu zatraciła swoją funkcję głównego dostarczyciela informacji i wiedzy. Powód, dla którego uczniowie w XIX modelu przychodzili do szkoły, przestał istnieć. Jednak współczesna szkoła próbuje nadal trzymać się modelu fabryki i taśmy produkcyjnej i przygotowywania do świata, który już nie istnieje. Brak jest uzasadnienia dla takiej edukacji. W szkole XXI wieku zmieni się nie tylko funkcja szkoły, ale też rola nauczyciela. I szkoła, i nauczyciele są potrzebni społeczeństwu. Warto sobie uzmysłowić jedno z podstawowych praw szkoły. Szkoła musi posiadać wyższy cel swego istnienia i odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki jest powód funkcjonowania szkoły w XXI wieku? Obecny kryzys szkoły wynika przede wszystkim z braku stworzenia edukacji odpowiadającej przeobrażeniom współczesnego świata. To skutek przyspieszającej rewolucji naukowej i technicznej, powszechnego dostępu do wiedzy, rozbudzenia aspiracji zamożnych społeczeństw, a także niezadowolenia, nawet frustracji, z dotychczasowego biegu wydarzeń. Szkoła stoi przed koniecznością permanentnej transformacji. Kryzys egzaminów zewnętrznych, agresja w szkole, przepaść pomiędzy pokoleniem cyfrowym i nauczycielami powinny być sygnałem dla rządu, przedsiębiorców, dla pojedynczych osób i grup społecznych do zastanowienia się nad stworzeniem nowego modelu edukacji, która łączy świat nowoczesnych organizacji ze szkołą przygotowującą uczniów do życia w przyszłości.
Truizmem jest już powtarzanie, że świat się zmienia. Zmiany technologiczne następują nie ewolucyjnie, ale w tempie rewolucyjnym, rynek masowy zostaje zastąpiony przez segmentację, a komunikacja do niedawna jeszcze wielopoziomowa i kontrolowana jest obecnie natychmiastowa i bezpośrednia. Klient stał się wymagający i poszukujący jakości, a innowacja niezbędna. Źródłem siły finansowej nie są zasoby finansowe i kapitał, ale informacja i wiedza. Wzrost gospodarczy do tej pory przewidywalny stał się nieprzewidywalny i niezwykle zmienny.
Pamiętajmy:
• zmiany są nieuchronne,
• przygotujmy się na zmiany,
• obserwujmy zmiany,
• szybko reagujmy na zmiany,
• zmieniajmy się,
• cieszmy się zmianą.
Każda zmiana zaczyna się od pojedynczego człowieka. Warto uczynić coś, co przyjmiemy jako niezwykłe dla siebie wyzwanie i wspaniałą przygodę, która stworzy przestrzeń na rozwój. Stwórzmy w naszych szkołach miejsce na doświadczenia, które uzmysłowią uczniom, jak ważna jest gotowość do ciągłego uczenia się nowych rzeczy, jak istotna jest umiejętność szybkiego reagowania na zmiany. Pozwólmy uczniom, by wzięli odpowiedzialność za swoje decyzje. Bądźmy sami przykładem takiej postawy.
Czy w naszym życiu zawodowym i prywatnym zastanawiamy się nad miejscem, w którym jesteśmy? Czy dostrzegamy fakt, że nie mamy już szansy robienia nowych ekscytujących projektów, uczenia się czegoś nowego i tym samym maleją nasze szanse na dalszy rozwój? Czy można zgodzić się z opinią, że większość pracowników ma o wiele większe zdolności, potencjał twórczy, talent, inicjatywę i możliwości niż te, których wykorzystanie umożliwia im wykonywana praca? Na jednym z seminariów dla polskiej kadry zarządzającej Marshall Goldsmith w odpowiedzi na to pytanie zobaczył podniesione niemal przez wszystkich ręce. Dlaczego nie wykorzystujemy naszych zasobów? Kto nam w tym przeszkadza? A może my sami pozwalamy, aby tak się działo? Przeprowadźmy następujący eksperyment myślowy i spróbujmy wyobrazić siebie w obecnym miejscu pracy, z tym samym zakresem obowiązków, z jego kierownictwem i współpracownikami za rok, 5, 10 i 15 lat. Jak się czujemy, jakie towarzyszą nam emocje? Jak postrzegamy siebie w nadchodzącym czasie? Jeżeli jest nam dobrze, widzimy siebie zadowolonych, to znaczy, że miejsce, w którym jesteśmy sprzyja naszemu rozwojowi. Jeżeli jednak odczuwamy coś zupełnie przeciwnego, to należy zadać sobie pytanie, czy warto trwać w obecnym miejscu pracy, czy nie zabieramy sobie szansy na radość, dalszy rozwój i wolność. Nikt nas się nie uczył, jak przekraczać granice komfortu i bezpieczeństwa. Nie uczy się tego w szkole również dziś. Colin Sisson twierdzi, że lęk przed sukcesem i lęk przed porażką łączą się ze sobą i powstrzymują nas przed zmianą, ponieważ, gdybyśmy nagle doświadczyli zmiany okoliczności, zmusiłoby nas to do zmiany wewnętrznej. A każda zmiana niesie ze sobą ryzyko bólu i utraty przyjemności. Potrzebujemy odwagi i jednocześnie rozwagi, aby nie trwać dłużej, niż jest to konieczne w starych wzorcach zachowań, by nie stracić radości tego, co jest przed nami. Bez względu na to, co uświadamiamy sobie dzięki takim ćwiczeniom, przyświeca nam potrzeba odnalezienia własnej drogi w labiryncie życia i odniesienia sukcesu w czasach ciągłych przemian.
Proponuję z poziomu osobistego przejść na poziom organizacji. Szkoła dla wielu zatraciła swoją funkcję głównego dostarczyciela informacji i wiedzy. Powód, dla którego uczniowie w XIX modelu przychodzili do szkoły, przestał istnieć. Jednak współczesna szkoła próbuje nadal trzymać się modelu fabryki i taśmy produkcyjnej i przygotowywania do świata, który już nie istnieje. Brak jest uzasadnienia dla takiej edukacji. W szkole XXI wieku zmieni się nie tylko funkcja szkoły, ale też rola nauczyciela. I szkoła, i nauczyciele są potrzebni społeczeństwu. Warto sobie uzmysłowić jedno z podstawowych praw szkoły. Szkoła musi posiadać wyższy cel swego istnienia i odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki jest powód funkcjonowania szkoły w XXI wieku? Obecny kryzys szkoły wynika przede wszystkim z braku stworzenia edukacji odpowiadającej przeobrażeniom współczesnego świata. To skutek przyspieszającej rewolucji naukowej i technicznej, powszechnego dostępu do wiedzy, rozbudzenia aspiracji zamożnych społeczeństw, a także niezadowolenia, nawet frustracji, z dotychczasowego biegu wydarzeń. Szkoła stoi przed koniecznością permanentnej transformacji. Kryzys egzaminów zewnętrznych, agresja w szkole, przepaść pomiędzy pokoleniem cyfrowym i nauczycielami powinny być sygnałem dla rządu, przedsiębiorców, dla pojedynczych osób i grup społecznych do zastanowienia się nad stworzeniem nowego modelu edukacji, która łączy świat nowoczesnych organizacji ze szkołą przygotowującą uczniów do życia w przyszłości.
Truizmem jest już powtarzanie, że świat się zmienia. Zmiany technologiczne następują nie ewolucyjnie, ale w tempie rewolucyjnym, rynek masowy zostaje zastąpiony przez segmentację, a komunikacja do niedawna jeszcze wielopoziomowa i kontrolowana jest obecnie natychmiastowa i bezpośrednia. Klient stał się wymagający i poszukujący jakości, a innowacja niezbędna. Źródłem siły finansowej nie są zasoby finansowe i kapitał, ale informacja i wiedza. Wzrost gospodarczy do tej pory przewidywalny stał się nieprzewidywalny i niezwykle zmienny.
Pamiętajmy:
• zmiany są nieuchronne,
• przygotujmy się na zmiany,
• obserwujmy zmiany,
• szybko reagujmy na zmiany,
• zmieniajmy się,
• cieszmy się zmianą.
Każda zmiana zaczyna się od pojedynczego człowieka. Warto uczynić coś, co przyjmiemy jako niezwykłe dla siebie wyzwanie i wspaniałą przygodę, która stworzy przestrzeń na rozwój. Stwórzmy w naszych szkołach miejsce na doświadczenia, które uzmysłowią uczniom, jak ważna jest gotowość do ciągłego uczenia się nowych rzeczy, jak istotna jest umiejętność szybkiego reagowania na zmiany. Pozwólmy uczniom, by wzięli odpowiedzialność za swoje decyzje. Bądźmy sami przykładem takiej postawy.
sobota, 23 sierpnia 2008
Nastała era niepewności
Tom Peters w swojej znakomitej książce „Biznes od nowa” uświadamia nam, jak ważna jest potrzeba uważnego obserwowania otoczenia. W roku 1970 rozładowaniem statku zajmowało się 108 mężczyzn przez pięć dni! 30 lat później, w roku 2000 rozładowanie statku zawijającego do tego samego doku wymagało zatrudnienia 8 mężczyzn przez jeden dzień! Co z tego wynika? Otóż o 98,5% zredukowano robotników! Ilu z nich poradziło sobie z nową sytuacją? Ilu z nich było gotowych do zmiany? Kolejne zjawisko, które można w tej chwili zaobserwować, to zastępowanie rutynowej pracy tzw. pracowników umysłowych przez komputery. Wpłaty i wypłaty gotówki w bankomatach, sprzedaż jakichkolwiek biletów, odprawa paszportowo-bagażowa, informacje telefoniczne, a nawet tłumaczenia tekstów i wiele bardziej skomplikowanych czynności, które są jedynie nadzorowane przez człowieka. A więc za mniej więcej dziesięć lat 75-90% rutynowej pracy „białych kołnierzyków” – twierdzi Peters- przejmie komputer za 200 dolarów! Rezultat tych zmian widzimy już dziś, to m.in.:
• „białe kołnierzyki” (dawni tzw. pracownicy umysłowi) poszły w odstawkę
• stara biurokracja (czytaj: wieżowce pełne urzędników) się skończyła
• nowi „pracownicy umysłowi” naprawdę zarabiają umysłem
• „biurokracja jest droższa niż układ scalony”
• to, co było niewyobrażalne, jest wyobrażalne. Nie tylko prawdopodobne
Szkoła stoi przed kolejnym wyzwaniem: kariera uczęszczających obecnie do szkół uczniów wymagać będzie opanowania co najmniej 10 różnych zawodów, pracy w 5 różnych firmach i w 3 różnych branżach.
• Etat na całe życie to już przeszłość.
• Stabilne miejsce pracy w dużych przedsiębiorstwach należą do przeszłości.
To nie teoria!
To JUŻ się dzieje!
Gotowość do zmiany, ciągłego uczenia się i proaktywnego podejścia do życia, budowania charaktery w oparciu o działanie w kręgu własnego wpływu to postawa, którą powinniśmy budować w sobie i u naszych uczniów. To zadanie dla nowoczesnej edukacji, która wykracza poza powszechnie przyjęte paradygmaty. W nowych czasach koncentrujmy się na talentach i rozwijajmy je. Badania amerykańskie wykazały, że przeciętny pracownik średnio przeznacza na swoje doskonalenie zaledwie 6 minut dziennie. Czy wyobrażamy sobie, że tyle samo czasu na rozwój swojego talentu i podwyższenie swoich umiejętności poświęca pianista, śpiewaczka operowa... skrzypek... golfista... pilot... skoczek... chirurg? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE. Co w tej sprawie dzieje się naszych szkołach? W jaki sposób systemowo dba się o rozwój talentów. Na ile uczniowie uświadamiają sobie, jak wielką rolę odgrywa talent w nowych czasach? Jak ważny staje się talent w czasach gospodarki opartej na wiedzy? To on stanowi największy kapitał, który stanie się źródłem siły finansowej. Pomóżmy naszym uczniom i przekażmy im to, że:
1. odkrywanie siebie samego jest ważniejsze niż odkrywanie świata,
2. każdy ma jakieś zdolności, talenty,
3. życie to maraton, a nie wyścigi konne,
4. wiedzieć „gdzie”, „jak” i „dlaczego” to ważniejsze, niż wiedzieć „co”,
5. życie to podróż, która zaczyna się w domu,
6. nauka to spokojne przemyślanie doświadczeń.
Z czym trzeba się zmierzyć w szkole przygotowującej do przyszłości?
Potrzebne są dziś talenty, pełne entuzjazmu i energii...! Zadaniem kadry zarządzającej oświaty, nauczycieli jest wyzwalanie entuzjazmu i energii. Sami powinni tryskać entuzjazmem, mieć marzenia, stawiać sobie wysoko poprzeczkę i chcieć zawojować świat. Nie zadawalać się niczym mniejszym. Muszą przekształcić siebie i swoich uczniów w prawdziwych liderów.
• „białe kołnierzyki” (dawni tzw. pracownicy umysłowi) poszły w odstawkę
• stara biurokracja (czytaj: wieżowce pełne urzędników) się skończyła
• nowi „pracownicy umysłowi” naprawdę zarabiają umysłem
• „biurokracja jest droższa niż układ scalony”
• to, co było niewyobrażalne, jest wyobrażalne. Nie tylko prawdopodobne
Szkoła stoi przed kolejnym wyzwaniem: kariera uczęszczających obecnie do szkół uczniów wymagać będzie opanowania co najmniej 10 różnych zawodów, pracy w 5 różnych firmach i w 3 różnych branżach.
• Etat na całe życie to już przeszłość.
• Stabilne miejsce pracy w dużych przedsiębiorstwach należą do przeszłości.
To nie teoria!
To JUŻ się dzieje!
Gotowość do zmiany, ciągłego uczenia się i proaktywnego podejścia do życia, budowania charaktery w oparciu o działanie w kręgu własnego wpływu to postawa, którą powinniśmy budować w sobie i u naszych uczniów. To zadanie dla nowoczesnej edukacji, która wykracza poza powszechnie przyjęte paradygmaty. W nowych czasach koncentrujmy się na talentach i rozwijajmy je. Badania amerykańskie wykazały, że przeciętny pracownik średnio przeznacza na swoje doskonalenie zaledwie 6 minut dziennie. Czy wyobrażamy sobie, że tyle samo czasu na rozwój swojego talentu i podwyższenie swoich umiejętności poświęca pianista, śpiewaczka operowa... skrzypek... golfista... pilot... skoczek... chirurg? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE. Co w tej sprawie dzieje się naszych szkołach? W jaki sposób systemowo dba się o rozwój talentów. Na ile uczniowie uświadamiają sobie, jak wielką rolę odgrywa talent w nowych czasach? Jak ważny staje się talent w czasach gospodarki opartej na wiedzy? To on stanowi największy kapitał, który stanie się źródłem siły finansowej. Pomóżmy naszym uczniom i przekażmy im to, że:
1. odkrywanie siebie samego jest ważniejsze niż odkrywanie świata,
2. każdy ma jakieś zdolności, talenty,
3. życie to maraton, a nie wyścigi konne,
4. wiedzieć „gdzie”, „jak” i „dlaczego” to ważniejsze, niż wiedzieć „co”,
5. życie to podróż, która zaczyna się w domu,
6. nauka to spokojne przemyślanie doświadczeń.
Z czym trzeba się zmierzyć w szkole przygotowującej do przyszłości?
Potrzebne są dziś talenty, pełne entuzjazmu i energii...! Zadaniem kadry zarządzającej oświaty, nauczycieli jest wyzwalanie entuzjazmu i energii. Sami powinni tryskać entuzjazmem, mieć marzenia, stawiać sobie wysoko poprzeczkę i chcieć zawojować świat. Nie zadawalać się niczym mniejszym. Muszą przekształcić siebie i swoich uczniów w prawdziwych liderów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)