środa, 8 lutego 2017

Siła ducha

Szkoła też ma duszę. Nie każdy w nią wierzy, nie każdy chce ją poczuć i nie każdy wie, że aby ją usłyszeć, trzeba się zatrzymać. Potrzebna jest cisza. A nasze szkoły często jak maszyny, chcą być coraz bardziej wydajne. Ma być więcej i szybciej. Bez względu na koszty emocjonalne, psychiczne, czy fizyczne. Uczniowie i nauczyciele to nie maszyny, które można bezkarnie eksploatować i tylko co jakiś czas robić ich przegląd.


Jeżeli chcemy wydajności, to może wystarczy zrobić tak, jak to stało się w chińskiej fabryce w Dongguan - 90 procent pracowników zastąpiono robotami. Produktywność wzrosła o 250 procent! Znacznie spadł też odsetek błędów popełnianych podczas produkcji. Jeżeli szkoła koncentruje się na wyłapywaniu braków i błędów, a nie odwołuje do siły i potencjału pojedynczych uczniów, to w prosty sposób traktuje ich jak maszyny, które mają być coraz bardziej wydajne. A przecież ludzie - twierdzi Stephen Covey - mają być w osiąganiu swoich celów, marzeń i w realizacji codziennych planów przede wszystkim skuteczni. Psychologowie przypominają, że człowiek funkcjonuje w czterech wymiarach: intelektualnym, fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Chcąc być skutecznym należy zadbać o równowagę między wszystkimi obszarami ludzkiej aktywności. W szkole nie jest to ani tak oczywiste, ani proste. Bez osobistej siły ducha trudno jest osiągnąć spokój sumienia, mieć udane życie emocjonalne, realizować własne, w pełni uświadomione marzenia. To jego siła pozwala nam skutecznie działać i osiągać cele zgodne z naszymi pragnieniami.

Jeżeli dusza to esencja tego, kim jest człowiek i odnosi się do tego, kim my jesteśmy, to dusza szkoły jest esencją tego, czym naprawdę jest i może być szkoła. To świadomość szeroko rozumianego sensu. Pragnienie harmonii, ładu i wspólnych wartości. Ale również poczucie wspólnoty z innymi, to odpowiedzialność, miłość, otwartość, spontaniczność i akceptacja tego, co przynosi życie. Dusza szkoły to rozwój, twórcze samodoskonalenie, wolność wewnętrzna, działanie wynikające w automotywacji. To sprzeciw wobec złu, niesprawiedliwości i przemocy. Oznacza szacunek dla innych, życzliwość, tolerancję i zrozumienie. O istnieniu duszy szkoły i ogromnym znaczeniu dla samorozwoju świadczą ci, którzy w swojej pracy nie kierują się tylko wskaźnikami wydajności, ale miłością, refleksją, troską, skupieniem, ciszą i radością z tego co robią.

Wierzę, że każdy z nas rodzi się z poczuciem jakiegoś celu. Jesteśmy tu po to, aby zostawić po sobie świat w stanie lepszym niż ten, w którym go zastaliśmy - mówi Showkat Badat, dyrektor ESSA Academy w Bolton pod Manchesterem. To szkoła, w której rozumie się, czym jest duchowość i prawdziwy sukces, a nie ślepe realizowanie społecznych oczekiwań, czy sztucznie wykreowanych potrzeb. Szkoła w Bolton, Piątkowska w Poznaniu, w Radowie Małym, czy Szkola Podstawowa nr 130 w Łodzi mają duszę i się o nią troszczą! Pomagają odkryć każdemu uczniowi jego marzenia i tworzą warunki do rozwijanie osobistych talentów. Szkoła z duszą ma misję i zadanie dla całej szkolnej społeczności. I nie jest to jedynie obietnica, ale codzienność, w której każdy rozwija to, co stanowi o jego sile. Coś, co sprawia, że nawet najcięższa praca, mozolne treningi, ćwiczenia traktowane są nie jak ciężar, ale radość, satysfakcja i spełnienie. Każdy z nas na pewno doświadczył uczucia, gdy pochłonięty czymś naprawdę ważnym, nie czuje ani upływu czas, głodu, ani zmęczenia, ale ekscytację i ogromną energię.



Dusza szkoły nie wyraża się jedynie w kulturze organizacji, w codziennych rytuałach i uroczystościach, ale w głębokim zrozumieniu, że duchowość jest tak samo ważna jak intelekt. Nie wystarczy koncentrować się na wynikach i rankingach, testach, czy egzaminach. Nie wystarczy dbać o ciało, aby było sprawne. Bo paradoksalnie będzie ono zdrowe, gdy zadbamy naprawdę o duszę. Należy troszczyć się o środowisko, w którym emocje i duchowość są równie ważne jak pozostałe obszary funkcjonowania człowieka. Tylko wtedy czujemy się naprawdę bezpieczni, kochani, szanowani i spełnieni.

W pełnej harmonii rozwijamy się w kontakcie ze sztuką, kontemplując piękno stworzone przez człowieka i naturę. Tak mało miejsca poświęcamy w naszych szkołach muzyce, plastyce, zajęciom tańca i śpiewu. A przecież w holistycznym podejściu wyraża się dusza szkoły - w wierze w sens tego co robimy, myślimy i mówimy - w ludzką potrzebę ciągłego rozwoju. Duchową przestrzeń szkoły buduje obecność prawdziwej sztuki. Muzyka, malarstwo, architektura to czysta forma ludzkiego ducha. W tym tkwi nie tylko jej moc, ale przede wszystkim to środek do rozwoju ludzkiej świadomości. Dlatego tak niewielu szkołom udaje się osiągnąć harmonię między tym co deklarują, a tym co dzieje się w nich naprawdę. Dusza szkoły to wewnętrzna energia uczniów, nauczycieli rodziców, to siła i moc każdego z nich, która pozwala podejmować odważne wyzwania i realizować coraz większe cele. Tom Chappell w swojej książce "Dusza biznesu" nie wierzy ani w systemy, ani w bezduszne procedury postępowania. Pokłada nadzieję w ludziach, w ich kreatywności i potencjale osobistych nawyków i cech charakteru. Podobnie Dawid Tuochy w "Duszy szkoły"  skupia się na potencjalnych możliwościach drzemiących w nauczycielach i uczniach. Co buduje ich siłę? W czym się przejawia troska o duszę szkoły? To wiara w drugiego człowieka i w jego niemal nieograniczony potencjał. Wiara, która musi być codziennie karmiona dobrym słowem, radością, akceptacją i szacunkiem - dobrym przykładem.

To co osłabia dziś siłę ducha szkoły, ale też ducha każdego z nas, to brak wewnętrznej dyscypliny, konsekwencji, świadomości celu i marzeń. Autentycznej odpowiedzi na pytanie - kim jesteśmy, co robimy i zrozumienie sensu naszej codziennej aktywności. Osłabia siłę ducha brak dotrzymywania obietnic danych innym, ale przede wszystkim samym sobie. Zabija naszą duszę brak w szkole obecności przestrzeni do zanurzenia się w ciszy, autentycznej refleksji, przestrzeni do kontemplacji, zachwytu nad światem i wyjątkowością każdego z nas. Dusza potrzebuje miejsca i czasu, aby móc wsłuchać się w nasze pragnienia i usłyszeć odpowiedzi na pytanie o rzeczy najważniejsze. Świadomości potrzeby w każdym z nas świata bardziej przyjaznego i inspirującego do podejmowania naprawdę wielkich wyzwań. To wszystko buduje naszą osobistą siłę, siłę ducha. Wtedy następuje indywidualny rozwój, przejęcie odpowiedzialności za własne uczenie się i dążenie do pracy na najwyższym poziomie naszych możliwości. Wtedy tworzą się właściwe relacje i rozwija skuteczna komunikacja.
_____________________

Dawid Tuochy, Dusza szkoły. O tym, co sprzyja zmianie i rozwojowi - to niekonwencjonalne ujęcie problematyki szkoły, skupiające się na potencjalnych, drzemiących w nauczycielach i uczniach, czynnikach jej rozwoju. [Wydawnictwo Naukowe PWN 2002]
Tom Chappell, Dusza biznesu - autor zamiast ujmować swą wiarę i nadzieje w systemy i procedury postępowania, wskazuje, jak pokładanie wiary i nadziei w ludziach owocuje zwiększeniem ich skuteczności… [Studio Emka 1998]
Franciszek Potulski, Szkoła musi mieć duszę - potrzebni są też nauczyciele świadomi swojej misji, a także dyrektorzy, których autorytet wynika z wiedzy i oddania szkole a nie wyłącznie z dyscypliny i władzy formalnej. [Gazeta Bałtycka, 14.01.2017]