niedziela, 17 maja 2026

Od racjonalności instrumentalnej do komunikacyjnej. Jakiej gramatyki potrzebuje szkoła w erze AI?

Wcześniej pisałem o nowej antropologii uczenia się, argumentując, że każda prawdziwa zmiana w szkole musi zacząć się od pytania o człowieka. Kim właściwie jest uczeń w świecie, w którym na wyciągnięcie ręki ma możliwość współpracy z AI? W sytuacji, gdzie może otrzymywać natychmiastowe odpowiedzi, generować zaawansowane teksty i analizy, a jednocześnie tak łatwo może utracić odpowiedzialność za własne myślenie?

Jeśli zmienia się nasze rozumienie uczenia się, musi zmienić się także gramatyka szkoły, czyli zasady, według których szkoła buduje relacje między uczniem, nauczycielem, wiedzą, technologią i odpowiedzialnością. O ile antropologia odpowiada na pytanie, kim jest dziś uczeń i co znaczy uczyć się w świecie AI, to gramatyka szkoły odpowiada na pytanie, jak tę nową sytuację przełożyć na codzienną praktykę, organizację lekcji, zadania, ocenianie, zasady korzystania z technologii i odpowiedzialność za własne uczenie się.

Stara gramatyka i pułapka racjonalności instrumentalnej

Dotychczasowa szkoła została w dużej mierze zorganizowana według tego, co prof. Robert Kwaśnica nazywał racjonalnością instrumentalną. Jej ukryte zasady to obowiązkowe programy, kontrole,  testowanie i egzaminy. Ta perspektywa definiowania szkoły wyczerpała się, ale nadal pytamy przede wszystkim o skuteczność, mierzalność efektów i wszechobecne rankingi. W nowym środowisku edukacyjnym, w którym sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej naturalną jego częścią, dotychczasowa gramatyka przestaje działać. Jeśli celem jest tylko „wynik”, to przecież AI dostarczy go szybciej niż jakikolwiek uczeń. W ten sposób poszukiwanie i dochodzenie do odpowiedzi staje się w szkole pustym rytuałem. W tej nowej przestrzeni zmienia się nie tylko sposób funkcjonowania ucznia, ale rola i funkcja nauczyciela. 

Przesunięcie: W stronę racjonalności komunikacyjnej

Edukacja w świecie AI wymaga przesunięcia w stronę racjonalności komunikacyjnej. Od lat intuicyjnie domagamy się właśnie takiego podejścia do edukacji opartej nie tylko na relacjach, lecz także na sensie, rozumieniu, dialogu i wspólnym uzgadnianiu znaczeń. W tej perspektywie nie wystarczy pytać, co wygeneruje AI, bo ważniejsze jest to, jak uczeń dochodzi do rozumienia, jak korzysta z wygenerowanych treści i kim staje się w tej nowej sytuacji poznawczej. Jest autorem promptu, ale niekoniecznie autorem odpowiedzi. Staje się jej odbiorcą, ale niekonicznie świadomym jej interpretatorem, krytykiem i ostatecznym redaktorem. To właśnie nowa antropologia uczenia się. Technologia nie nadaje edukacji sensu, może jedynie ujawnić, jak bardzo potrzebujemy dziś relacji, dialogu i odpowiedzialności za własny rozwój.

Od starej gramatyki szkoły do nowej gramatyki uczenia się. Model IALE jako przejście od kontroli, wyniku i procedury ku sensowi, rozumieniu i odpowiedzialności w świecie Human+AI.

IALE: Nowa gramatyka w praktyce

Propozycją praktycznego przełożenia tej zmiany na dydaktykę jest autorski model IALE (Intentionally AI-Linked Education). Jego fundamentem jest partnerstwo poznawcze Human+AI, a konstrukcja opiera się na czterech filarach:

  • Hybrydowa kreatywność: Zdolność do tworzenia nowej jakości na styku ludzkiej wyobraźni, kreatywności i możliwości technologii. To proces, w którym człowiek pozostaje reżyserem sensu.

  • Odporność relacyjna: Absolutny priorytet dla autentycznej więzi nauczyciel–uczeń. To świadoma dbałość o to, by partnerstwo z AI było jedynie wsparciem, a nie „protezą” zastępującą codzienną współpracę, dialog i bliskość. W świecie AI relacja międzyludzka musi stać się silniejsza niż kiedykolwiek.

  • Suwerenność etyczna: Świadome decydowanie o tym, jak i kiedy korzystamy z narzędzi, oraz branie pełnej odpowiedzialności za ostateczny efekt współpracy z maszyną.

  • Architektura wiedzy: Umiejętność strukturyzowania i weryfikowania informacji. Przejście od „przyswajania faktów” do odpowiedzialnego budowania map rozumienia świata.

Model ten wymaga nie tylko nowych zasad oceniania, ale też dydaktyki. Szkoła nie potrzebuje jedynie nowych narzędzi, ale zmiany racjonalności, z której wyrasta jej codzienna gramatyka działania i zasady, według których odbywa się poznanie. Dopiero wtedy możliwa staje się nowa antropologia uczenia się, w której uczeń nie jest wykonawcą programu, lecz osobą odpowiedzialnie budującą rozumienie w świecie Human+AI.